Analitycy badaliby, że w ubiegłym tygodniu niejankeskie zapasy ropy narosły o 2,85 mln baryłek.

Zapłacie ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku spadają o 2,7 proc. Po uldze w frazeologizmie ostatnich 5 sesji aż o 15 proc. – Rajd cen ropy w kierunku dna nie skończy się jutro. Nikt z producentów nie decyduje się na większe cięcie dostaw ropy – mówi Evan Lucas, strateg rynkowy w IG Ltd. w Melbourne.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 27,03 dolarów, po zniżce o 42 centy.

Brent w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie tanieje o 13 centów do 30,71 dolarów za baryłkę.

Wzrost zapasów

Inwestorzy poznali dane o zapasach paliw w USA. Inwentarz ropy naftowej spadły w ubiegłym tygodniu o 0,75 mln baryłek, czyli 0,1 proc., aż do 501,96 mln baryłek – poinformował jankeski Departament Energii (DoE).

Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, dorosłyby o 1,28 mln baryłek, czyli 0,8 proc. do 160,97 mln baryłek – zaserwował DoE.

DoE oddał także, że magazynowanie benzyny wzrosły w tym czasie o 1,26 mln beczki, czyli o 0,5 proc., do 255,66 mln baryłek.

Zapasy ropy w Cushing, gdzie magazynowana jest ropa w USA, wzrosły w minionym tygodniu o 523 tysiące baryłek do rekordowych 64,7 miliona baryłek.

– Na horyzoncie nie ma nic, co wskazywałoby, że pańszczyźnie ropy w USA wzrosną do 35-36 dolarów za beczułkę – gada Evan Lucas, strateg rynkowy w IG Ltd. w Melbourne.

– Rajd cen ropy w kierunku dna nie skończy się jutro. Pies z kulawą nogą z fabrykantów nie predestynuje się na większe cięcie dostaw ropy – dodaje.