Bariery prawne, ograniczające ekspansję firm takich jak PKP Cargo, i zły stan infrastruktury to kluczowe hamulce rozwoju rynku kolejowego w Polsce

Bariery prawne, ograniczające ekspansję spółek takich jak PKP Cargo, i zły stan infrastruktury to podstawowe hamulce rozwoju rynku kolejowego w Polsce – wychodzi z najróżniejszego raportu Instytutu Jagiellońskiego „Co hamuje i zachęca polską organizację?” To, czy w najszybszych latach rynek transportu towarów koleją będzie się rozwijał i zapomnienie przegrywać walkę o faceta z przewoźnikami drogowymi, będzie obchodzić w sporej ilości od warunków, jakie zostaną sporządzone przez rząd i ustawodawcę.

Zdaniem ekspertów Instytutu Jagiellońskiego jest sporo czynników, które hamują rozwój polskich, kolejowych przewoźników towarowych, zaczynając od decydentów, stanu infrastruktury kolejowej, możliwości inwestycyjnych, a na układach zawodowych kończąc. Jednak za najważniejsze bariery eksperci Instytutu Jagiellońskiego uznają zły stan infrastruktury kolejowej oraz kwestie prawne, które ograniczają rozwój spółek, takich jak np. PKP Cargo. Firmy takie jak PKP Cargo są kluczowe – ich forma ma bezpośredni pomysł na całą gospodarkę Polski.

Eksperci Instytutu Jagiellońskiego jako przykład barier prawnych podają sytuację PKP Cargo, które jeszcze aktywniej gra na wspólnotowym rynku również jest następnym w Unii Europejskiej przewoźnikiem. Spółka zawsze jednak podlega regulacjom i organom krajowym dotyczącym konkurencji, co może bardzo ograniczać rozwój firmy na arenie międzynarodowej. Restrykcyjna polityka UOKiK w Polsce osłabia konkurencyjność i rozwój PKP Cargo poza granicami Polski. Jednym słowem stracimy okazję na posiadanie narodowego przewoźnika, który potrafi w niewielkim czasie kształtować rynek kolejowych przewozów handlowych w Grupy Europejskiej. 

Rynek transportu towarów zmianą w Polsce jest samym spośród najbardziej zliberalizowanych rynków spośród wszystkich państw UE. Reaguje na nim 55 przewoźników. Zdaniem Instytutu, w obliczu jeszcze dużo agresywnych działań zagranicznej konkurencji na krajowym rynku, konieczne daje się wprowadzenie zmian prawnych lub również dobrze interpretacji istniejących regulacji, by polskie firmy kolejowe tj. PKP Cargo mogły bardzo otwierać się m.in. poprzez przejęcia kolejnych firm. Należy m.in. zmienić definiowanie rynku kolejowych przewozów towarowych. PKP Cargo wciąż uważane jest poprzez urząd antymonopolowy jako podmiot dominujący na rodzimym rynku. Jednak firma jako drugi, kolejowy przewoźnik towarowy w UE robi na zbycie wspólnotowym, powinna dlatego w pozycjach dotyczących rynku UE (tj. konsolidacji) podlegać bezpośrednio Brukseli. Ponadto, zdaniem ekspertów, rynek przewozów kolejowych powinien być spostrzegany jako rynek europejski lub unijny, ponieważ znaczna część wolumenów jest przenoszona w eksporcie, zakupie i tranzycie. UOKiK powinien to zmienić swoją nazwę rynku polskiego przewozów towarowych, gdyż spośród ostatniego elementu postrzegania stanowi ona niewłaściwa. – Wielu przewoźników w UE gra na kilku rynkach, a nasz urząd antymonopolowy zawęża się tylko do rynku krajowego i nie widzi, że rynek transportu kolejowego jest de facto rynkiem europejskim, a nie krajowym. Z infrastrukturą trochę dużo? Dużym wyzwaniem dla polskiej kolei jest poprawa jakości infrastruktury transportowej czyli linii kolejowych oraz ustabilizowanie stawek dojazdu do torów. Dobrą nowiną dla rynku jest ustalenie przez PKP PLK we wrześniu 2013 r. projektu stawek za mienie z infrastruktury kolejowej, który planuje zmniejszenie stawek średnio o 20,4 proc. Dzięki obniżeniu i stabilizacji opłat może bardzo wzrosnąć konkurencyjność kolejowych przewoźników towarowych, zwykle w segmentach rynku, gdzie kolej konkuruje bezpośrednio z transportem samochodowym np. w segmencie intermodalnym czy ruchu rozproszonym. Zdaniem ekspertów obniżenie kosztów transportu kolejowego wpłynie nie wyłącznie na korzyść samej branży. Usługa transportowa jest elementem ceny wszystkiego produktu – Zmniejszenie kosztów transportu to poprawa konkurencyjności polskiej gospodarki, a wzrost gospodarki to wzrost PKB. Do 2015 roku jest oddać się szereg inwestycji na kursach przeznaczonych do klubu towarowego. To formy w strony Wrocławia, Katowic i Kielc, więc te, które są w najkrótszym stanie technicznym, oraz na których ruch stanowi najistotniejszy (to stąd zabiera się węgiel i kruszywo). Obecnie przez tzw. wąskie gardła pociągi muszą często zmieniać i wzmacniać, co odkłada się na wyższe koszty przejazdu. Dodatkowo fatalny stan infrastruktury, zwłaszcza w aglomeracji śląskiej nie pozwala przewoźnikom towarowym zrealizować terminowo swoich usług, co powoduje znacząco na inne dziedziny np. energetyczną. Zdaniem Instytutu Jagiellońskiego na dalszy ciąg rynku duży zysk pamięta więcej korzystne położenie Polski w istotnej części Europy, komunikowanie się na polskiej granicy torów o standardowej szerokości z torami szerokimi prowadzącymi ze wschodu oraz dochodzenie torów szerokich aż do terminalu przeładunkowego w Sławkowie na Śląsku, co stanowi sporą przesłanką dla rozwoju transportu tranzytowego z Rosji i Chin do Europy Zachodniej.