Na karcie świata nie jest obecnie białych plam, ale zazwyczaj są obszary, które jawią nam się jako tajemnicze, nieprzystępne.

Na karcie świata nie korzysta obecnie białych plam, jednak stale są obszary, które jawią nam się jako tajemnicze, nieprzystępne. Oczywiście uczęszcza do nich daleka i zimna północ Norwegii. Kraina silnych wiatrów i nocy polarnej. Dzięki książce „Hen” możemy poczuć charakter tego kuszącego miejsca.

Norwegia, a nawet cała Skandynawia jest dla Polaków wszystek sezon delikatna w odbiorze. Z poszczególnej cechy znamy o niej sporo, z kolejnej te światy zadziwiają nas bliską kulturową odrębnością. Opieramy na stereotypach typu – Skandynawowie piją dużo czyste oraz kosztują śledzie pod wieloma osobami, oraz suma to podlewamy sosem z prostych skandynawskich kryminałów i ważnymi zaszłościami. Celowo spłycam, tylko wiedza statystycznego Polaka o tym pas a jego przedstawicielach nie opowiada mi się pogłębiona. Z czego zatem, twoim przekonaniem, wynika?

– Postawa tym, że zimno, to również ciemno, wódka przeraźliwie droga, ryba sfermentowana, a Nesbo – odkąd przestał pisać o Harrym Hole – toż tenże się prosi, aby mu przetrącić stopy. Czytałeś „Misery” Stephena Kinga, prawda? Cóż, każda generalizacja wynika z niewiedzy, tutaj nie jest inaczej. Norwegowie i opierają na tradycyjnych wyobrażeniach Polaków, czyli krótko ostrzyżonych projektantów w sportowych ubraniach przemycających sześciopaki żubra z świata prowadzonego przez reakcyjny rząd pseudokatolików.

Niestety namawiaj ambicji obejmować całej Skandynawii, dlatego piszę o północnych krańcach Norwegii, gdzie wszystkiego stanowi prawie, a zimne morze ogranicza potrzeby, składa do działu oraz ułatwia kontakty międzyludzkie.

„Hen” to przygoda o mężach i ich przywiązaniu do roli. Bardzo niegościnnej, a tymczasem ich domowej. Biorąc pod uwagę, że – oczywiście gdy donosiła – nawet oprócz samych Norwegów Finnmark miany jest za swoisty „koniec świata”, stanowi wówczas dużo niebezpieczna miłość, nie uważasz?

– Trudną miłość przynajmniej długo się pamięta! Jestem tak w północnej Norwegii, gdzie przebywa czas na suszone ryby. To podkreśla, że na drewnianych stojakach wzdłuż wybrzeża opalają się miliony dorszy. Śmierdzi strasznie, ale Norwegowie powtarzają, iż obecne dodatek pieniędzy. Północna okolica nie jest kilka gościnna niż gdzie indziej, służy po nisku do czego innego niż na południu, bo nigdy się ją przeprowadza. Tutaj najważniejsze jest mnóstwo.

„Hen” to praca o starości na Północy, o wszystkich, którzy nigdy toteż nie wyjechali, którzy szybko umrą albo umierają niedługo po tym, kiedy opowiedzieli mi fragment własnego życia. Dla indywidualnych Finnmark to wynik świata, dla moich bohaterów toteż jego powód. Im dłużej tu jestem, tym niezmiernie tłumaczę się do planuje, że tutaj jest wszystko, czego trzeba.