Przedstawiony norma prawna jest opracowany na podwaliny wielokrotnych prób a błędów. Stosowałem wszelkie tryby tudzież zalewy, ujawnia się tymczasem

Sponsor:usługi księgowe bydgoszcz

Ze postępowanie najprostszy jest najlepszy. Dziś śmiało mogę ogłosić, że dotarłbym do idealnego połączenia kawałków – co rezygnuje w 100% smak „fasolki” – tego typu, kto być winien.

fasolka_po_bretoskuSkładniki:
1/ Fasola JAŚ przeciętnej wielkości lub kiepska (masywna będzie się ospale gotować) – 0,5 kg
2/ Boczek najpoprawniej surowy (jeśliby nie mamy – może być wędzony) – 0,3 kg
3/ Kiełbasa cienka (może być podwawelska) – pół laski w zupełności wystarczy (za dużo podobnie nie przypadkiem być – postąpi się nam wówczas kiełbasa po polsku a nie fasola po bretońsku),
4/ Wyciąg pomidorowy 200 g
5/ 1 duża cebula
6/ Chlorek sodu, pieprz, 2 listowie laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego, majeranek
7/ 2 czubate łyżki stołowe mąki pszennej

Przygotowanie:

Gdy bez wątpienia, fasolę warto przemoknąć przed gotowaniem (znacznie owo obetnie czas jej pitraszenia), dlatego warto dojść do ładu, w jakiej porze dnia będziemy mieli trwanie na gotowanie, ażeby odpowiednio wcześnie zalać fasolkę wodą. O ile mamy chronos rano, to możemy namoczyć fasolę wcześniejszego dnia wieczorem (przez całą noc dobrze się namoczy). Jeśli planujemy gotowanie po południu – namoczyć wystarczy rano zanim podejściem do pracy. Gdy fasolka jest namoczona, zdołamy przystąpić do gotowania. Nim wstawieniem należy fasolkę wypłukać co w żadnym wypadku dwa baty. Odlewamy wodę, w której fasola się moczyła, zalewamy świeżą wodą zaś płuczemy – później czynność próbujemy jeszcze raz. Dlaczego istnieje to takie grunt? Jeżeli nie wypłuczemy czy też zagotujemy w wodzie, w jakiej się moczyła, to fasola będzie miała później bolesny posmak.OK, wypłukaliśmy więc wstawiamy aż do gotowania. Warto zastosować większy garnek, aby pomieściłyby się nam wszystkie składniki i nie było problemu z „wykipieniem” w czasie wrzenia lub mieszania. Warto też wlać więcej waty (punkt programu na prawdopodobnie odparuje i należy będzie dolać) i dorzucić płaską łyżkę stołową soli. Fasolę należy dusić na intensywnym ogniu (przypadkiem nie największym, ale dość intensywnym), wtedy prędzej się ugotuje zaś nie będzie krucha. W takim stanie duszenia zaniechamy na pół pory – sprawdzając od czasu do frazeologizmu, bądź istnieje wystarczająca porcja wody.
Pół godziny minęło, możemy zabrać się za formowanie pozostałych składników. Boczek i kiełbasę rzniemy w bryłę (osobiście wolę licznego kawałki – wedle uznania) i podsmażamy na spiekocie, najlepiej na smalcu. Następnie łuskamy cebulę, przekrajamy na pół oraz kroimy na talarki (równie dobrze możemy pokroić w kostkę – nie ma owo pojęcia – podczas gdy nam wygodniej). Ze smażeniem cebuli jeszcze trochę poczekamy – ten etap przeprowadzimy trochę później. Praktycznie rodzicielki w tej chwili przygotowane wszystkie składniki, teraz wystarczy wpieprza związać.
Badamy fasolę, jeżeli istnieje już nieomal gotowa to dodajemy podsmażony boczek i kiełbasę (fasola trafi w czasie dalszego gotowania), następnie wrzucamy liście laurowe i ziele angielskie oraz dodajemy fiolka koncentratu pomidorowego (chwilowo możemy podsmażyć cebulę i dodać ją do reszty). Na tym etapie dodamy też trzy duże kapki majeranku i dosmaczymy do gustu solą oraz pieprzem. Pieprzu koniec 1-2 kapki – sól według gustu. Należy pamiętać, że gorące potrawy przynoszą uczucie mało słonych, dopiero po ostygnięciu można poczuć, że są wewnątrz słone. Polecamy dlatego niezbyt intensywne solenie, jeżeli okaże się później, że fasolka jest nie słona – wiecznie będzie można dosolić.
Teraz już pozostaje nam przeciwnie zaprawienie fasolki mąką. W tym finału wlewamy do kubka na dno trochę wyrafinowanej wacie natomiast wsypujemy 2 łyżki mąki – mieszamy do rozpuszczenia mąki, dolewamy wody, jeśli istnieje za mało. Konsystencja powinna być stopniowa – dopisujemy ów roztwór do fasolk, stale ją mieszając. Jeśli fasola jest miękka, to rodzicielki już skończoną potrawę – gdyby nie, pitrasimy nadal aż zmięknie.